ZDROWO #PAŹDZIERNIK2017 1.1



Little chunk of happiness






Pieniądze szczęścia nie dają. Dopiero to, co za nie można kupić. Okazuje się jednak, że czasem trzeba wydać ich naprawdę niewiele, by zyskać coś cennego. Jak to zrobić? Opowieść o tym zaczyna się w zwyczajnym sklepie spożywczym, wiedzie poprzez żołądek, kończy w… lesie. Przy stole. Albo na kanapie. Lub też w dowolnym miejscu, gdzie tylko lubimy się dzielić z kimś innym przyjemnością.

Podobno najsmaczniejsze szarlotki, kotlety schabowe, zupy pomidorowe i spaghetti to nie te z michellinowskich restauracji, ale robione w domowej kuchni. Najlepiej bez przepisu, za to z sekretnym składnikiem, jakim jest miłość. Nie przez fachowych kucharzy, ale przez mamę, babcię, męża lub przyjaciółkę. Dlaczego nawet pospolita kanapka z plastrem dziurawego sera i pomidora smakuje lepiej, gdy dostaniemy ją od kogoś bliskiego? Bo czuć w niej czas i wysiłek włożony w jej przygotowanie. Przede wszystkim zaś robiąc każdy kęs, mamy świadomość, że to jedyna kanapka na tym świecie zrobiona z myślą o nas. Nie sprzedają takiej kanapki w żadnym sklepie w mieście, a nawet na świecie. Jest jedyna. I choć jej zjedzenie nie zajmuje więcej, niż pięć minut, jesteśmy nasyceni poczuciem szczęścia na dłuższy czas.